Bibliografia  

W wieku lat dziewięciu opublikowałem swój pierwszy felieton w czasopiśmie „Student”.
W wieku lat dziesięciu podjąłem pierwszą pracę dorywczą, sprzątałem korty tenisowe w Ursusie.
Między 13 a 15 rokiem życia prowadziłem program telewizyjny dla dzieci i młodzieży „Drops” na antenie TVP1. Praca ta spowodowała bardzo duże upokorzenia i cierpienia – istniały tylko dwa kanały telewizji
i program oglądany był przez wszystkie dzieci w kraju. Przez dwa lata nie mogłem wyjść na ulicę. A że musiałem wychodzić codziennie, to byłem atakowany werbalnie i fizycznie, raz obrzucony kamieniami, raz pobity przez kierowcę autobusu. To wszystko nie miało żadnego związku z treścią programu – ludziom trudno było zaakceptować naruszenie porządku rzeczywistości, jakim było pojawienie się
na ulicy obrazu znanego z telewizji. Tak się składało, że tym obrazem byłem ja.

W wieku lat 18 byłem asystentem reżysera przy produkcji filmu telewizyjnego dla RAI Radiotelevisione Italiana.

W wieku lat 19 zdałem maturę (praca maturalna została nagrodzona przez szkołę oraz dziennik „Życie Warszawy”) i wyjechałem na studia do Włoch.

W wieku lat 20 zostałem korespondentem postkomunistycznego dziennika „Trybuna” z Włoch.
W tym czasie byłem także tłumaczem sądowym i więziennym przy Pałacu Sprawiedliwości w Mediolanie, gdzie pracowałem głównie z Wiesławem Kokłowskim ps. „Szwarceneger”, szefem tzw. mafii samochodowej z Gdyni, który niedługo później został zamordowany. Podczas ostatniego spotkania „Szwarceneger” powiedział: „Widzi pan, panie Tomku, dwa metry wzrostu, same mięśnie, a w środku siedzi mała myszka i się boi”.

W wieku lat 21 zostałem korespondentem tygodnika „Polityka” z Mediolanu.

W wieku lat 22 zostałem korespondentem radia RMF z Włoch.

W wieku lat 23 zacząłem współpracę z „La Stampą” i „L'Indipendente” jako publicysta piszący
o sprawach polskich. Z „La Stampy” wyrzucono mnie po dwóch interwencjach Watykanu – jak twierdził redaktor działu zagranicznego, inspirowanych przez Karola Wojtyłę.

W wieku lat 24 zacząłem pracę w Inforadiu (później Tok FM), skąd wyrzucono mnie po trzech miesiącach za fanatyzm protestancki.

W tym samym czasie zostałem na krótko szefem programowym Instytutu Sztuki Filmowej i Technik Audiowizualnych w Bałtyckiej Wyższej Szkole Humanistycznej.

Równocześnie zacząłem występować w „Nigdzie Indziej” (jedyny wówczas polski talk-show na żywo,
w Canal Plus) jako ekspert-psycholingwista, oceniający charakter i osobowość gości na podstawie ich sposobu mówienia.

Prowadziłem też wtedy dwie audycje radiowe w „Radiostacji”, „Południe Mediów” (głównie
o reklamie) i „Jeśli niedziela, to Piątek” (o wszystkim i o niczym, ludzie nienawidzili tych audycji).
Te źródła dochodu utraciłem, kiedy koledzy zaczęli informować pracodawców o moim uzależnieniu
oraz o moich związkach ze służbami specjalnymi (to ostatnie nie było prawdą).

W roku 1999 zacząłem pracować w reklamie i pracę tę (z przerwami) kontynuowałem do roku 2007, zdobywając jedną nominację za reklamę radiową, jedną nagrodę za plakat i jedną nagrodę Grand Prix
za ogłoszenie prasowe na festiwalu „Złote Orły” (za plakat się należało, ale prasówkę wymyślił Paweł Borowski, z którym wtedy pracowałem).

W latach 2001-2003 pisałem felietony o najgorszych filmach na ostatniej stronie magazynu „Film” (autorska rubryka „Koszmarketing”).

W tym czasie brałem udział w tworzeniu nowej formuły programowej „Przekroju” (opracowywanie pomysłu na dział satyryczny razem z Pawłem Sito).

W latach 2002-2004 współtworzyłem (od podstaw) kanał telewizyjny Kino Polska.
Kilka razy pisałem coś do „Gazety Wyborczej” i po jednym z tych artykułów jakiś biskup nazwał mnie "odwiecznym wrogiem Kościoła" czy jakoś tak.

W tej chwili nie robię nic poza sprzątaniem, gotowaniem, pisaniem scenariuszy filmowych
i rozwiązywaniem cudzych problemów, za co czasem biorę pieniądze. Za darmo piszę felietony dla „Krytyki Politycznej”.